Informacja Administratora

Na podstawie art. 13 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz. U. UE. L. 2016.119.1 z dnia 4 maja 2016r., dalej RODO informuję:
1. dane Administratora i Inspektora Ochrony Danych znajdują się w linku „Ochrona danych osobowych”,
2. Pana/Pani dane osobowe w postaci adresu IP, są przetwarzane w celu udostępniania strony internetowej oraz wypełnienia obowiązków prawnych spoczywających na administratorze(art.6 ust.1 lit.c RODO),
3. dane osobowe mogą być przekazywane organom państwowym, organom ochrony prawnej (Policja, Prokuratura, Sąd) lub organom samorządu terytorialnego w związku z prowadzonym postępowaniem,
4. Pana/Pani dane osobowe nie będą przekazywane do państwa trzeciego ani do organizacji międzynarodowej,
5. Pana/Pani dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie przez okres i w zakresie niezbędnym do realizacji celu przetwarzania,
6. przysługuje Panu/Pani prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania lub prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania,
7. ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych,
8. podanie przez Pana/Panią danych osobowych jest fakultatywne (dobrowolne) w celu udostępnienia strony internetowej,
9. Pana/Pani dane osobowe nie będą podlegały zautomatyzowanym procesom podejmowania decyzji przez Administratora, w tym profilowaniu.
zamknij

Zdrowe porozumienie

Filip jest wściekły. Monika znowu wyszła do kina z Joanną. A przecież byli umówieni, że spędzą ze sobą więcej czasu. Filip czuje się pominięty. Tak, jakby jego potrzeby nie miały w tej relacji żadnego znaczenia.

Późnym wieczorem, gdy Monika wraca z Joanną i ledwie go zauważa w korytarzu, w Filipie coś pęka. Z trudem znosi długi pocałunek dziewczyn na pożegnanie i niemalże wypycha Joannę za drzwi. Gdy patrzy w oczy Moniki, rozmarzenie w jej oczach doprowadza go do szału.

 

Filip: Widzę, że się świetnie bawiłaś.

Monika: Było wspaniale! Dawno nie miałam takiego wieczoru.

Filip: Aha, czyli ta poliamoria to była ściema, ty po prostu jesteś les!

Monika: Ale kochanie…

Filip: Ja nie jestem tu istotny, robię ci za przykrywkę.

Monika: Przecież to była twoja propozycja, bo chciałeś się bzykać z Martą!

Filip: Powinienem był! Nie zrobiłbym z siebie idioty, tak jak teraz!

Monika: Ale o co ci chodzi?

Filip: Wykorzystałaś mnie, a ja nie zamierzam grać z tobą w kotka i myszkę.

Podtyka Monice telefon.

Filip: Powiedz jej, że to koniec!

Monika: Co w ciebie wstąpiło? Nie zamierzam zostawiać Joanny, dobrze mi z nią!

Filip: Masz przestać się z nią spotykać!

Monika: Bo co?

Filip: Bo mnie więcej nie zobaczysz!

Monika: Zamierzasz mnie szantażować? To takie są te twoje liberalne poglądy? Do nikogo nie dzwonię!

Filip: Ok, jak chcesz, ale w takim razie ja mam dość. Możesz sobie stworzyć całe lesbijskie kółko adoracji. Ja spadam!

Monika: Wal się!

Zamyka się w łazience trzaskając drzwiami. Filip łapie kurtkę i wybiega z domu, kopiąc po drodze wycieraczkę. Pokaże Monice, kto ma tu ostatnie słowo. Przyprowadzi sobie taka laskę, że Monikę zaboli. Oj zaboli, jak cholera!

 

Co zadziało się w tej sytuacji? Co doprowadziło do kłótni? Jakie emocje spowodowały taką wymianę zdań? Jakie potrzeby zlekceważono? W którym momencie pojawiła się agresja? Jakie były jej skutki?

Filip umówił się z Moniką, że otworzą swój związek. Długo o tym rozmawiali, aż doszli do konsensusu. Jednak Filip nie rozpoczął żadnej nowej relacji, czuł, że coś go blokuje, że nie jest gotowy. Monika poznała Joannę i wpadła po uszy. Filip coraz bardziej świadomy zaangażowania swojej partnerki w relacje z inna kobietą, czuł się zagrożony i pokrzywdzony. Bał się, że za chwilę zabraknie dla niego miejsca w tym układzie. Pozwolił rosnąć frustracji i lękom. Jednocześnie bał się szczerej rozmowy z Moniką.

 

Jak wyglądał schemat tej rozmowy?

Filip: frustracja + lęk → złośliwość i subiektywna ocena zachowania Moniki → koncentracja na wrogich myślach → manipulacja → żądanie → otwarty konflikt

Monika: zaskoczenie i wyparcie przyjemnych emocji przez „kubeł zimnej wody” → ocena intencji Filipa → prowokacja → otwarta agresja

Obie strony zastosowały język szakala, który ma na celu ochronę siebie kosztem porozumienia. Strony nie słuchająa się, bo są skoncentrowane na ataku i obronie. Nakręca się spirala frustracji.

 

Co można zmienić?

Zastosować język żyrafy, czyli metodę Porozumienia bez Przemocy (PBP). Jest to schemat komunikacji oparty na komunikacie JA, wykorzystujący otwarte i szczere mówienie o swoich emocjach i potrzebach. Celem jest zbliżenie, zrozumienie i dialog oparty na szacunku.

 

Etapy PBP:

• Obserwacja – informuję o tym, co widzę, co słyszę w tej sytuacji, oddzielam fakty od interpretacji, mówię o bodźcach odbieranych zmysłami, bez obróbki intelektualnej

• Uczucie – dziele się emocjami, jakie się we mnie pojawiły na skutek zaobserwowanych wcześniej faktów

• Potrzeba – określam, czego w związku z tym potrzebuję w odniesieniu do powyższej sytuacji

• Prośba – wyrażam prośbę do mojego rozmówcy, która pozwoli zredukować napięcie wywołane niezaspokojoną potrzebą.

 

Jak mogłaby wyglądać rozmowa między Moniką i Filipem, gdyby oboje przestrzegali zasad PBP:

Filip: Jest już po północy, późno dziś wracasz.

Monika: Tak, dobrze się bawiłam i zapomniałam o czasie. Przepraszam, że nie dałam znać.

Filip: Siedziałem sobie sam i złapałem się na tym, że czuję się niepewnie w tej sytuacji.

Monika: Co to znaczy?

Filip: Denerwuje mnie, że spędzasz tyle czasu z Joanną i boję się, że pójdę w odstawkę.

Monika: Rozumiem, kochanie, nie przyszło mi do głowy, że możesz się z tym źle czuć. Co byś chciał z tym zrobić?

Filip: Potrzebuję zastanowić się, na ile chce zostać przy naszej umowie, a na ile chcę ją zmodyfikować, albo może w ogóle wrócić do status quo.

Monika: Dobrze, pogadajmy o tym.

Filip: Proponuję, żebyśmy do tego wrócili jutro. Jest już późno, a ja potrzebuję ogarnąć myśli i określić, czego bym chciał.

Monika: Ok, jutro po pracy?

Filip: Super, dziękuję skarbie.

To oczywiście maksymalnie uproszczony przykład rozmowy, w rzeczywistości wyglądałaby ona pewnie mniej gładko i trwała nieco dłużej :)

 

Co nam daje trzymanie się faktów i obserwacji? Dlaczego mówienie o emocjach i potrzebach oraz danie na to przestrzeni drugiej osobie jest takie ważne? Co się otwiera w momencie wyrażenia prośby?

 

Znajomość metody nie wystarczy, żeby zmienić swój styl komunikacji w perfekcyjnie skuteczny i bezprzemocowy dialog. U podłoża naszych problemów komunikacyjnych często leżą nieuświadomione lęki i przekonania. Jeśli potrzebujesz wsparcia w przekonstruowaniu schematów komunikacyjnych w zdrowy i efektywny dialog, napisz do mnie: jbuldys@fundacjaq.eu.

A za tydzień opowiem o tym, skąd się biorą przekonania i jak przekształcać szkodliwe myśli we wspierające wzorce.

19.03.2018, autorka: Justyna Bułdys